Trwający i nasilający się z każdym rokiem kryzys klimatyczny wysuwa na pierwszy plan potrzebę pilnych rozwiązań klimatycznych. Mamy świadomość, że konieczne są szybkie działania, ale czy mamy pewność, jakie strategie powinniśmy zastosować? Kiedy wchodzimy do sklepu ekologicznego, witają nas certyfikaty zapewniające organiczne, ekologiczne pochodzenie produktów. Pomimo tego, że jest znacznie droższe niż jego nieekologiczne odpowiedniki, rolnictwo ekologiczne stało się najpopularniejszym rodzajem rolnictwa alternatywnego nie tylko w Europie, ale także na całym świecie.

Rolnictwo ekologiczne na świecie

Według Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych w 2012 r. rolnictwo ekologiczne stanowiło 3% całkowitej sprzedaży w przemyśle spożywczym kraju. Rządy państw europejskich, takich jak Finlandia, Austria czy Niemcy, zajęte są wprowadzaniem rozwiązań przeznaczających 20% ich powierzchni na rolnictwo ekologiczne. Bhutan w Azji Południowej planuje przejść na rolnictwo ekologiczne w 100% w ciągu najbliższych kilku lat. Sikkim, stan w północno-wschodnich Indiach, zrobił to w 2016 roku.

Rolnictwo ekologiczne a rolnictwo przemysłowe

Zainteresowanie ekologiczną uprawo zapoczątkował lęk konsumentów związany ze skutkami przypadkowego spożycia pestycydów i nawozów chemicznych. Pierwszym krokiem na drodze do ekologicznego rolnictwa stały się organiczne nawozy. Rolnictwo ekologiczne jest powszechnie uważane za znacznie bardziej zrównoważoną alternatywę dla wyniszczającego środowiska rolnictwa przemysłowego, jeśli chodzi o produkcję żywności. Brak pestycydów i szersza różnorodność roślin zwiększa różnorodność biologiczną i skutkuje lepszą jakością gleby oraz zmniejszonym zanieczyszczeniem spowodowanym nawozami lub spływaniem pestycydów. Rolnictwo przemysłowe podlega krytyce przyczynianie się do utraty bioróżnorodności, erozji gleby i zwiększonego zanieczyszczenia wody. Są one efektem powszechnego stosowania nawozów syntetycznych i pestycydów. Niestety pomimo tych rażących wad naukowcy obawiają się, że rolnictwo ekologiczne daje znacznie niższe plony w porównaniu z rolnictwem przemysłowym, a zatem wymaga większej ilości ziemi, aby zaspokoić popyt. 

Od pestycydów do katastrofy klimatycznej – wyzwania rolnictwa XXI wieku

W ostatnich latach debata przesunęła się z roli chemikaliów na emisję gazów cieplarnianych powodowaną przez rolnictwo. Badacze wskazują, że mimo wielu zalet, rolnictwo ekologiczne nie rozwiązuje wszystkich problemów środowiskowych związanych z produkcją żywności. Najbardziej palącym problemem w tej kwestii jest niedostateczna ilość ziemi, jaka jest potrzebna do wyprodukowania potrzebnej ludziom ilości pożywienia. Konieczność wykorzystania większego terytorium przekłada się na zwiększenie emisji dwutlenku węgla, a tę należy jak najszybciej ograniczyć w walce z globalnym ociepleniem. Przeciwnicy tego twierdzenia zaznaczają, że obecnie rolnictwo ekologiczne stanowi rosnącą, ale w porównaniu do rolnictwa przemysłowego, mniejszość, dlatego tego rodzaju analizy są w tym momencie niewiarygodne. Badania powinny zostać przeprowadzone z jednej strony na większej liczbie danych, a z drugiej – bez konkurencji w postaci rolnictwa przemysłowego, które może zafałszowywać wynik. 



Badacze zwracają również uwagę na to, że zwiększające się zapotrzebowanie na żywność jest efektem zwiększającego się zaludnienia ziemi. Tak więc głównym wyzwaniem dla branży rolniczej jest nie tylko próba wyżywienia rosnącej populacji, ale także dostosowanie się do zmian klimatu.

Niejasne zasady certyfikacji żywności ekologicznej – greenwashing gigantów

Ekologiczna produkcja żywności potwierdzona jest przez odpowiednią certyfikację. Sprawa ta nie jest jednak tak prosta, jak może się wydawać, ponieważ rynek przyznawania certyfikatów nie jest uregulowany. Obecnie coraz częściej duże korporacje, mające na sumieniu działania przeczące rozwiązaniom ekologicznym i szkodliwe wobec lokalnych społeczności, decydują się na certyfikowanie swoich produktów żywnościowych. Ma to na celu przekonanie do swoich produktów nowego grona konsumentów, którzy podejmują bardziej świadome decyzje zakupowe. Takie działania mogą prowadzić do rozmywania się standardów ekologicznego pozyskiwania pożywienia. 

Czy konsumpcja może być ekologiczna? 

W Stanach Zjednoczonych nawet eksperci ds. zrównoważonego rozwoju nadal nie są pewni, czy produkty spożywcze, takie jak owoce i warzywa z etykietą „certyfikowana ekologicznie”, rzeczywiście powinny być tak określane. Zakupy w hipermarkecie mogą być więc sporym wyzwanie, a nie każdy z nas ma możliwość hodowli własnego mięsa, warzyw czy owoców. Sytuacji nie poprawia fakt, że żywność ekologiczna z roku na rok coraz bardziej drożeje. Z tego powodu środowisko naukowe zgadza się co do jednego: spożywanie ekologicznego kurczaka zamiast tradycyjnie produkowanej wołowiny jest o wiele bardziej zrównoważone dla środowiska. Jednak spożywanie dużych porcji ekologicznego mięsa nadal będzie miało większy wpływ na środowisko niż spożywanie konwencjonalnych upraw i owoców.